Przełomowe lato

 Od początku roku przymierzałam się do tego, by przejść na protokół autoimmunologiczny. To bardzo restrykcyjna dieta, która trwałaby 3 miesiące i była bardzo skromna oraz uciążliwa. Za każdym razem brakowało mi jednak odwagi i determinacji. A jednak wiedziałam, że nic nie pomaga na Hashimoto tak, jak odpowiednie nawyki żywieniowe. Gdzieś w głowie stale przygotowywałam się do protokołu, a to tylko determinowało tzw. dni Jokera. Jadłam wiele tego, czego nie mogłam. Świadomość, że mam niebawem mocno ograniczyć tę niewątpliwą przyjemność życia, budziła nieludzkie zachcianki, głównie na pizzę. Długo nie trzeba było czekać. Wzrosło zapotrzebowanie na dawkę leku z 50 µg do 75 µg . W pewnym momencie zobaczyłam, że to uleganie pokusom prowadzi nie tyle donikąd, co do dużo gorszego stanu. Owszem, lek uregulował poziom TSH do 0,8404. Z takim wynikiem czuję się dużo lepiej, ale marzę, by tak było z mniejszą dawką.

 Uparcie broniłam się przed protokołem i szukałam alternatyw. Znalazłam wiele pozytywnych opinii o poście dr Dąbrowskiej, ale wiedziałam, że w najbliższych miesiącach nie dam rady wytrwać w tym sama. Zamówiłam już książki jej autorstwa. Zawsze warto wiedzieć więcej i może kiedyś przeprowadzę to samodzielnie. Teraz jednak znalazłam cenne wsparcie. Jakimś cudem trafiłam na PRZEŁOM W ODŻYWIANIU, catering, który w swojej ofercie ma taki post. Zastanawiałam się, dlaczego? Poznałam cudowną Kasię, właścicielkę, która sama mając Hashimoto, przeszła już 3 takie posty i znacząco wpłynęło to na zmniejszenie zapotrzebowania na syntetyki. Stwierdziłam, że nic nie dzieje się bez przyczyny i nie mogę dłużej odkładać przejścia na taki reset.

13445879_1354300191251941_328685307_o

 Post trwa 42 dni, później minimum 2 tygodnie wyprowadzania, co gwarantuje brak efektu jo-jo i znaczące uspokojenie stanów zapalnych organizmu. Jednak nie można go złamać, ponieważ niesie to za sobą duże konsekwencje. Przez czas postu restrykcyjnie przestrzega się jadłospisu (głównie warzywa i owoce). Lato, to u mnie bardzo aktywny zawodowo czas. Jednak o tej porze mam więcej siły, by znieść wyrzeczenia, mam więcej optymizmu, a ciepło, słońce, rekompensują wszystko. Muszę to jednak nieco przesunąć, ponieważ w lipcu mam 2 wesela i trzymanie się postu w towarzystwie bliskich, których dawno się nie widziało, byłoby wręcz niemożliwe. Eksperci z PRZEŁOMU W ODŻYWIANIU stwierdzili, że to jednak dobry czas, by przejść na początku na lżejszą dietę, by organizm nie doznał szoku.

 Postanowiliśmy zacząć od diety oczyszczającej, która odpowiednio przygotuje organizm do postu. Wczoraj skonsultowałam się z endokrynologiem. Poszukałam online w jednej z placówek, najbliższych wolnych terminów i los zdecydował, że trafiłam do innego lekarza niż dotychczas. Doskonale się stało. Doktor nie podważała mojego podejścia do przekonań żywieniowych, wręcz je potwierdziła. Nie owijała w bawełnę i potwierdziła, że taki post na pewno pomoże w przygaszeniu stanów zapalnych. Przyznała, że Hashimoto, to rodzaj choroby cywilizacyjnej i jedzenie prosto, jak najmniej przetworzonych produktów, jest kluczem do lepszego samopoczucia, ale nie gwarantuje całkowitej reemisji choroby. Jednak niewątpliwie zachęciła mnie do przeprowadzenia postu i z żywym zainteresowaniem zapowiedziała dokładne sprawdzenie zaraz po, jak zachowuje się tarczyca. Zaczynam z utrzymanym TSH na poziomie 0,804 przy dawce 75 µg. Wierzę, że uda się mieć taki wynik przy dawce chociaż  50 µg, a najlepiej 25 µg.

13467424_1354300151251945_116918009_o

 Dlaczego to lato będzie przełomowe? Ponieważ będzie wiele okoliczności sprzyjających do tego, by się złamać, wiele wyjątkowych dni nad morzem i w innych zakątkach kraju, przepyszna kuchnia i wieczory przy schłodzonych, mocniejszych trunkach. Jak temu wszystkiemu nie ulegnę, będę zdrowsza i silniejsza. Czuję, że naprawdę potrzebuję takiego testu mojej woli. Mam już dość przekładania, zawsze będzie coś. A naprawdę, chcę mieć większą kontrolę nad swoim zdrowiem i świadomość, że mogę dla zdrowia zrobić naprawdę dużo.

13467518_1354300314585262_124437086_o

 Trzymajcie za mnie kciuki. Będę zdawać relacje na bieżąco. Po 2 dniach diety oczyszczającej czuję wzmożoną senność i osłabienie. Ale wiem, że to chwilowe. Organizm zwalnia, bo ma sporo pracy, by przerobić to, co „leży na wątrobie”. 😉 Wiem, że jestem w dobrych rękach. Muszę dać radę. 😉

Pozdrawiam ciepło!

A.

 

11 Comments Add yours

  1. paulinaroman pisze:

    Czekam z niecierpliwoscią na rezultaty:) i trzymam mooocno kciuki!
    Dasz radę na pewno:)
    Później będzie już tylko lepiej…

    Polubienie

  2. Lucy pisze:

    Aniu dasz radę. Trzymam kciuki. Sama sie przymierzam do protokołu…. Moze faktycznie zacznę od Ewy Dąbrowskiej. Książki już zamówione. Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Pawel Polak pisze:

    Moja mama też ma Hashimoto, aż się zdziwiłem jak przeczytałem, że pani też, pozdrawiam i trzymam kciuki zdrowia życzę.

    Polubienie

  4. Iwona Woźniak pisze:

    Powodzenia Pani Aniu, kibicuję Pani bardzo mocno, sama mam Hashimoto i już 10 miesięcy biorę leki dawka 37,5, na razie jest w miarę ok, kontrola dopiero za pół roku, ale też przymierzam się do diety bo wiem że może być dużo lepiej. choć jest to niesamowicie ciężkie, jak czytam Pani słowa to rozumiem w zupełności, pizza, zachcianki ale w końcu trzeba! Życzę dużo siły i wytrwałości 🙂

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Dziękuję pięknie! Post zacznę 25 lipca,także mam czas mentalnie się przestawić. Na detoksie jest dużo lżej. 😉 Pozdrawiam.

      Polubienie

  5. Lilla pisze:

    Jakie mogą być konsekwencje przerwania postu dr Dąbrowskiej ?

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Przerywając post, blokujemy proces wewnętrznego samodzielnego odżywiania organizmu. Wtedy dieta jest zbyt niskokaloryczna i nie uzyskamy tego leczniczego efektu, tylko doprowadzimy do efektu jo-jo. Trzeba to robić bardzo rozsądnie, po 6 tygodniach postu, są 3 tygodnie stopniowego wychodzenia, by organizm naturalnie przestawiał się na więcej. Ale warto na stałe wyrobić zdrowe nawyki.

      Polubienie

  6. Katarzyna Nowicka pisze:

    Aniu, czekam z niecierpliwością na Twoje podsumowanie 42 dni diety, jestem bardzo ciekawa jak to zniosłaś. Mam jeszcze pytanie odnośnie zimna, czy masz problem z marznięciem stóp ?, z szybkim wychłodzeniem ? jak było z tym na diecie ?. Ja dopiero zrobię badanie na Hashi, ale na 99% męczę się z tym od lat i oprócz dużej senności to najbardziej mi doskwiera to uczucie zimna, które może doprowadzić do zapalenia pęcherza niestety . POzdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Post musialam przelozyc na 20.09, niebawem opisze dlaczego. Tak, bardzo marzlam w stopy, ale jak trzymam diete, to problemu nie ma. Ustapil po jakims czasie. :*

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s