By było lżej na co dzień

 Jeszcze 3 lata temu, kiedy nie wiedziałam, że mam Hashimoto, zastanawiałam się, co dzieje się z moją przemianą materii. Drastycznie szybko zwolniła. Zaczęłam zastanawiać się, czy aż tak gwałtownie, 6 lat przed trzydziestką, można się starzeć. Sylwetka była zupełnie inna, zaczęłam przybierać na wadze, ciało zatrzymywało wodę na potęgę. Przestałam się sobie podobać. Tak, jakbym zamieniła się z kimś ciałami. Ze smukłej, filigranowej dziewczyny, zamieniłam się w taką „pulchną bunię”. Może trudno w to uwierzyć, ale ważyłam wtedy 64 kg, a teraz trzymam się wagi maksymalnie na poziomie 54 kg. Jak to wszystko możliwe?

DSC_7801
Tu ważyłam ok. 60 kg, nie wiedziałam jeszcze o Hashi, ale czułam, że coś jest nie tak.

 Od kiedy jestem świadoma, co mi dolega, zmieniam nieustannie nawyki. Nabywam nowych, zdrowych obsesji. Trwa to już 2 lata i stale pojawia się coś nowego. Na początku drogi, informacji było tak dużo, tak sprzecznych, że wielokrotnie przeżywałam załamanie. Jednak w takich momentach przypominałam sobie słowa mamy:

„Ania, cierpliwi zostają nagrodzeni.”

 Mnie brakuje cierpliwości na co dzień. Jednak jeżeli chodzi o przypadłość, jaką jest Hashi, im dłużej to mam, tym jestem bardziej cierpliwa i nawet szczęśliwa, że to mam. W innym wypadku nie szanowałabym tak swojego organizmu. Katowałabym go fast foodami i nadmiarem węglowodanów. A jak się okazuje, im jesteśmy starsi, tym powinniśmy upraszczać nasze sposoby żywienia i przestawić się na tryb zdrowego stylu życia. Brzmi to strasznie populistycznie. Ale to jedyna recepta na zachowanie witalności, piękne starzenie się i jasny, pogodny umysł. Jeżeli ktoś chce, by życie upływało mu inaczej, to lepiej niech dalej nie czyta. 😉

 Już kiedyś pisałam o tym, że to, co mamy w głowie, zaczyna się w jelitach. To nasz drugi, wg niektórych, trzeci mózg. Sterują naszymi emocjami i wpływają na odczuwanie, postrzeganie. Doświadczenie pokazało mi, że im jem mniej skomplikowanie, lekko, przechodzę detoksy, wtedy, po kilku dniach kryzysu ozdrowieńczego, zmienia się zupełnie spojrzenie na codzienność. Problemy, które do tej pory przytłaczały, raptem stają się proste do rozwiązania, pojawiła się ogromna energia do życia i wstawania nawet o 5 rano z ogromną przyjemnością.

 Nie da się jednak wpłynąć na to od razu. Ale stopniowo warto wprowadzać ciekawe rozwiązania, które dadzą ulgę naszym jelitom i ułatwią im pracę. Co warto robić na co dzień? W kilku książkach przeczytałam o tym, jak cenne są probiotyki. Między innymi w książkach „Młoda bez skalpela” i „Zapalenie tarczycy – Hashimoto”. Położono w nich nacisk na wspieranie układu immunologicznego dodatkowymi probiotykami, ze względu na zbyt złożone środowisko, w którym żyjemy. Profilaktycznie można jeść kiszonki, pić zsiadłe mleko. Jednak muszą być to produkty niepasteryzowanie i kiszone, a nie kwaszone. O takie na rynku wyjątkowo trudno. W przypadku chorób autoimmunologicznych, niezbędna jest suplementacja. Długo szukałam odpowiednich probiotyków. Większość w składzie ma cukier, a to mija się z celem i tylko wspiera np. przerost candidy. Znajoma od medycyny naturalnej poleciła mi sprawdzony szczep bakterii, produkt, któremu ufa najbardziej – AC Zymes. Ja włączyłam ten probiotyk od marca. Zamawiam go online.

13517698_1360335463981747_241512517_o

 Druga sprawa, to włączanie do codziennej profilaktyki nasion babki płesznik. Wystarczy łyżeczka dziennie. Ja wsypuję ją do szklanki wody i szybko wypijam. Trzeba jednak stosować to regularnie. Wtedy wsparcie pracy jelit, gwarantowane. Po kontakcie z wodą uwalniają śluz i tworzą żel ułatwiający przesuwanie mas zalegających w jelitach. Są lepsze od siemienia lnianego, ponieważ siemię wytwarza zbyt gęsty śluz, który osłania jelita i nie pozwala przebić się zdrowym związkom do krwi. Kiedyś lekarz zwróciła mi uwagę, że jak piję rano kisiel z siemienia lnianego, wszelkie leki, suplementy muszę wziąć wcześniej, właśnie z tego powodu. Nasiona babki płesznik łagodzą objawy hemoroidów, objawy łuszczycy, trądziku różowatego i obniża poziom cukru we krwi u osób z cukrzycą typu drugiego. Też zamawiam je online. Wystarczy wpisać nazwę w wyszukiwarce.

13499738_1360335513981742_282394962_o

 Po trzecie, wspieranie układu pokarmowego naparami ziołowymi. U mnie przeważają napary z rumianku, pokrzywy, szałwii, melisy i głogu. Często piję także koper włoski. Mięta, przy nadwrażliwości jelit jest ryzykowna. Działa raczej odwrotnie niż powinna. Jeżeli mamy dni rozpusty, bądź imprezy przy suto zastawionym stole, warto wieczorem wypić napar z senesu. Ale nie można z nim przesadzać, ponieważ przy częstym stosowaniu rozleniwia jelita!

13509427_1360335460648414_34573896_o

 Znam osoby, które były bardzo otyłe i by przyspieszyć regenerację układu pokarmowego, miały zalecenia od lekarza, by zrobić tzw. płukanie okrężnicy. Warto jednak zrobić to pod opieką lekarza, pielęgniarki i wtedy konieczna jest nawet trzykrotna suplementacja probiotyków, by odbudować florę bakteryjną. Takim osobom polecam również zapoznanie się z terapią Gersona. Kiedy już wyjdziecie na prostą, powyższe sposoby włączone w życie i konsekwentna praktyka, przyniosą ulgę i dadzą zadowalające efekty.

 Niezbędne jest jednak wypracowanie zdrowych nawyków żywieniowych. Niełączenie konkretnych grup pokarmów, by nie komplikować procesu trawienia i przemiany materii. Jednak o tym napiszę później.

 Na zdrowie!

A.

16 Comments Add yours

  1. Justyna pisze:

    Super Ania! Pisz i dziel się swoja wiedza I doswiadczeniem! Bardzo przydatne info dla poczatkujacych w walce z Hashi. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Dziękuję! Również pozdrawiam!

      Polubienie

  2. Witaj,

    czy AC Zymes przyjmujesz jedną tabletkę dziennie czy do wagi? Zalecane jest 1 tabletka na 20 kg

    Dzięki za porady, bardzo to jest ważne aby się dzielić doświadczeniem. Lecze się tabletkami już 1,5 roku a czuje się tak jak Ty jak jeszcze nie wiedziałaś, ze masz Haszi:(

    Pozdrawiam
    Karolina

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Ja przyjmuję 2-3 dziennie. Plus od marca 2 opakowania Paraprotex. Cierpliwości. Od 25 lipca zaczynam post dr Dąbrowskiej. Opiszę tygodniami co i jak :). Nawet endokrynolog powiedziała, że jest to wskazane. Na pewno nie zaszkodzi, jeżeli wytrwam. Jest to trudne, dlatego już teraz redukuje dietę na bardziej prostą i wartościową. Nie ukrywam, że bardzo pomaga w mi Przełom w Odżywianiu. W przypadku Hashi taka dieta jest po to, by organizm, mózg lepiej funkcjonowały. Redukcja wagi to efekt uboczny. Pozdrawiam.

      Polubienie

  3. pisz Kochana pisz wszystko co nam może pomóc:)

    Polubienie

  4. Kasia pisze:

    Aniu, czytałam gdzieś, kiedyś (sana wiesz, ile jest tych informacji – najzwyczajniej w świecie, gubię sie), że przy Hashimoto melisa nie jest wskazana, więc odstawiłam, mimo że pomagała mi przy bezsennosciach.

    Czekam z niecierpliwością, na wpisy o poście dr Dąbrowskiej, raz już przeszłam, rewelacyjna sprawa!!!

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      To tak jak z mięta. Na pewno nie szkodzi tak jak za dużo mięsa, czy białej mąki. Ja pije właśnie wtedy, kiedy mam jakieś niespokojne dni. Regularnie pije głównie rumianek i pokrzywe. Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  5. Marta Susz pisze:

    a czy ten probiotyk można podawać dzieciom?

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Na pewno mniej, ale upewnilabym się u lekarza. Mojemu 11letniemu bratu, alergolog to zaleciła, włącznie z Paraprotex em.

      Polubienie

  6. Justyna pisze:

    Dzisiaj kupiłam sobie ziarna babki płesznik 🙂 Dzięki Ania, że o nich napisałaś. Zobaczymy jak sprawdzą się u mnie. Pozdrawiam, Justyna

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Na zdrowie 🙂

      Polubienie

  7. Evi pisze:

    Proszę Panią o opisanie jak stosuje Pani ziarna babki płesznik? Czy tak jak siemię? Czy można dodac do potraw?

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Można do sałatek, tak jak siemię 🙂 Ważne, by spożywać minimum godzinę po przyjęciu leków, jak np.te na tarczycę. Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  8. Alicja pisze:

    Witam Pani Aniu! Chciałam zapytać ile ma Pani wzrostu.? I jeszcze jedno pytani w kwestii pielęgnacji. Jakiego kremu na dzień i na noc Pani używa? Pozdrawiam 😀

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Mam 167 cm 🙂 A co do kremów, używam różnych. Jak skończy się jeden, testuję kolejny, by skóra miała zastrzyk czegoś nowego. Ale muszą być to kosmetyki jak najmniej obciążone chemicznie. Na noc zamiast kremu zazwyczaj używam serum. Teraz testuję La Mer The Revitalizing Hydrating i jestem zachwycona. Jest dość drogie, dlatego na teki luksusy pozwalam sobie rzadko. Na wiosnę i lato podkład Clarinsa Everlasting zamieniam na krem BB MISSHA. Nawet dziś mam go na sobie w pracy zamiast podkładu! 🙂 Ma w dodatku dobrą ochronę przed UV 🙂 SPF25 🙂 Pozdrawiam ciepło!

      Polubienie

      1. Alicja pisze:

        Pani Aniu przeglądałam ofertę kremów bb firmy missha ale jest ich kilka. Czy mogłaby Pani zdradzić który konkretnie ma Pani na myśli? Dziękuję. Miłego dnia 😀

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s