Prawie tarta :)

 To, że sama muszę pilnować diety,  by usypiać intruza zwanego Hashimoto, nie oznacza restrykcyjnej diety dla moich bliskich :). Lubię jednak modyfikować przepisy tak, by nawet deser był zdrowszą przekąską. Nie zawsze jednak ta modyfikacja jest udana. 🙂 Ale liczą się chęci.

 Ostatnio zainspirowana przez koleżankę, postanowiłam zrobić tartę z owocami sezonowymi. Cały balast, trudny do strawienia, to masło i serek mascarpone. Zamiast mąki, zmielone płatki owsiane. No właśnie, zmielone… ;] Mój pierwszy błąd, to dodanie wszystkiego naraz: mąki kokosowej, płatków owsianych, banana, masła i cukru kokosowego . Jednak zrobiłam to świadomie, ale czas naglił. Zatem liczyłam trochę na cud i bardziej „wyrazisty” spód ciasta ;).

 Ostatecznie musiałam to przełożyć do miski i utrzeć blenderem. Efekt był taki, że wszystkiego było troszkę za mało. Masy nie starczyło do ładnego wyłożenia w formie do tarty, zatem musiała wystarczyć tortownica. 🙂 Wcześniej wysmarowałam ją olejem kokosowym.

13647054_1386594264689200_1986406702_o

 Spód wstawiłam do piekarnika rozgrzanego w temperaturze 180 stopni i piekłam przez ok. 35 minut. Była lekko przypieczona. Mogłam jeszcze ją potrzymać, ale chciałam zdążyć na powrót męża :).

13833295_1386594234689203_1427037110_o

Jak już spód ostygł, posmarowałam go serkiem mascarpone i ułożyłam owoce.

Na koniec starłam białą czekoladę z nutą cytryny. Dodało to odrobinę przyjemnej słodyczy.

 Jeżeli zapytacie o dokładny przepis, to odpowiem, że go po prostu nie mam. Tak wygląda na co dzień moja kuchnia. Jest niewiele czasu, ale są ogromne chęci. Dużo w tym ekspresji, intuicji i strategii „na oko” :). Jest w tym dreszczyk emocji ;). Wyjdzie, czy nie wyjdzie. 🙂  Tarta ostatecznie nie była idealna, ale mąż miał niewątpliwą przyjemność kosztowania jej przez kolejne 3 dni. Nie była wyśmienita, dlatego nie zjedzono jej od razu. Ale była dość zdrową przekąską, z pysznymi owocami, płatkami i minimalną porcją cukru w czekoladzie. 🙂

13844126_1386594201355873_534052007_o

 Na pierwszy rzut oka wydaje się to niedbałe. Ale naprawdę, nie trzeba być perfekcyjną panią domu. Z takim podejściem jest mniej wymówek, ale więcej drobnych gestów w postaci chociażby kulinarnych i niedoskonałych przyjemności. Takie małe gesty wielkiej Miłości :).

Bądźmy doskonałe w swojej niedoskonałości :).

Na zdrowie,

A.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s