Demakijaż i coś więcej- o sposobach na ładną cerę.

 Nie tylko Hashimotki borykają się z problemami skórnymi. Ze względu na częsty makijaż, zanieczyszczenia w powietrzu i wolne rodniki, nadmierne opalanie, jej kondycja bardzo się osłabia. Przez długi czas miałam fatalną cerę, tzw. kaszkę, która była widoczna szczególnie pod światło. Podstawowe błędy, które robiłam przez lata to:

  • zła dieta, zbyt dużo przetworzonej żywności, glutenu i nabiału
  • złe nawadnianie, przeważały słodkie i gazowane napoje
  • kilka lat częstych wizyt w solarium (przez to skóra jest o jakieś 10 lat starsza, ach żałuję!)
  • słabej jakości podkłady, bo taniej… zazwyczaj to nie znaczy lepiej…
  • niedokładny demakijaż
  • naładowane chemią kosmetyki (o tym, co najgorsze w ich składzie, napiszę innym razem).

 Cera zaczęła się stopniowo poprawiać, kiedy dowiedziałam się o chorobie i zaczęłam zmieniać nawyki żywieniowe. Jednak zdecydowana poprawa nastąpiła po kuracji dwoma lotionami marki Satura (EOS PLATINUM i EOS GOLD) i po zmianie podkładu. Te lotiony są dość drogie, dostałam na nie rabat i starczyły na nieco ponad 3 miesiące kuracji.Przez 3 miesiące nie używałam żadnego kremu. A efekty były już po pierwszym tygodniu. Osłabiły się stany zapalne, struktura skóry zaczęła się poprawiać. Skóra nabrała blasku, zmniejszyły się pory. Później było tylko lepiej i starczyło na długo. Na jesień planuję ponowną kurację i już odkładam na to pieniądze, w tę moją magiczną kopertę na „babskie potrzeby”. Wspomniałam też o podkładzie. Moje odkrycie i coś, czego chyba nigdy już nie zamienię, to CLARINS EVERLASTING nr 110, te podkłady zawierają w większości roślinne składniki i używając ich, pielęgnuje się jednocześnie cerę. Poza tym, akurat ten, pięknie pachnie, tak ogórkowo.

gagag

 Kolejna rzecz, która zbawiennie wpłynęła na skórę, to mezoterapia osoczem bogatopłytkowym. Doradziła mi to niezastąpiona dr Beata Dethloff. Zabieg jest minimalnie bolesny, w moim przypadku wystarczą 2 dni wolnego (zabieg zrobiłam po pracy i miałam jeden dzień wolny na regenerację). Co ważne, są to naturalne składniki, nasze osocze. Moja skóra dosłownie wypiła to na raz. Owszem, jestem młoda, ale zrobiłam sobie krzywdę wizytami w solarium i powinnam profilaktycznie dbać o kondycję skóry jak 37-latka. Po zabiegu osoczem 2 dni miałam delikatny obrzęk, a później było tylko lepiej. Nawet makijaż lepiej się utrzymuje i mniej utlenia podkład. Tu możecie obejrzeć moją wizytę u dr Beaty Dethloff.

moja wizyta u dr Beaty Dethloff

 Terapię lotionami i osocze chciałabym robić profilaktycznie raz w roku. Przy pierwszym podejściu warto zabieg powtórzyć po 2-3 miesiącach. A tak wyglądała skóra tydzień po zabiegu.

12983228_1306939189321375_1288956340909017220_o(1)

 Zdaję sobie sprawę, że jest to dość kosztowne. Na początku roku w klinice dr Beaty Dethloff była promocja na 2 zabiegi w cenie jednego, można było kupić nawet z kimś. Jeden dla Ciebie, a drugi dla koleżanki. Kto wie, może oferta się kiedyś powtórzy. Ja mam specjalną kopertę, w którą zbieram na takie potrzeby. Czasem muszę poczekać dłużej. Warto zrobić to choć raz.

 Poza takimi rarytasami, zwracam na co dzień większą uwagę na dokładny demakijaż, odpowiednie nawilżenie skóry, naturalne kosmetyki i masaż twarzy. Prawie codziennie robię peeling enzymatyczny, to jeden z wielu sposobów Azjatek na piękną skórę. Co ważne, już od dłuższego czasu nie opalam twarzy, szyi i ograniczam opalanie dekoltu. Piję ponad 2 l wody dziennie, z sokami, naparami ziołowymi (tu cenny skrzyp polny i rumianek). Ważna jest też suplementacja siarki organicznej MSM, o której pisałam tu.

 Reasumując, dobrze mieć choć raz możliwość poddać się zabiegom, które od środka nawilżą naszą skórę i pomogą w odbudowie kolagenu. Czasem, jak mamy możliwości, warto zainwestować w droższy kosmetyk, który w ramach jednorazowej kuracji da spektakularne efekty. Jednak podstawą jest dieta i nasze małe rytuały każdego dnia. I przede wszystkim uśmiech, który rozpromienia nasze oblicze. 🙂

13776027_1384152154933411_3670211137109275979_n

Lśnijcie!

Pozdrawiam ciepło,

A.

23 Comments Add yours

  1. Magda pisze:

    Lotiony faktycznie są świetne. Nie zamówiłam ich od razu, bo cena również i mnie odstraszyła. Jednak postanowiłam zaryzykować. Od wielu lat borykam się z problemami skóry mojej twarzy. Wieczne wypryski, przetłuszczanie, rozszerzone pory – :-\ Przez te lata wypróbowałam przeróżne kosmetyki, leki i kuracje – tańsze i droższe. Muszę stwierdzić, że żałuję iż dopiero w tym roku dowiedziałam się o produktach marki Satura. Już pierwszy tydzień używania lotionów przynosi efekt. Podczas kuracji zauważyłam, że moja skóra jest dużo gładsza, ma bardziej jednolity kolor, dużo mniej się przetłuszcza, a zmiany skórne przestały się pojawiać. Teraz jestem miesiąc po i powyższe efekty nadal się utrzymują. Polecam wszystkim, którzy mają problemy z cerą i trują się antybiotykami lub wydają pieniądze na inne cudowne kosmetyki. Zdecydowanie lepiej przeznaczyć fundusze na lotiony i cieszyć się tym, że są one w 100% naturalne.

    Dieta, jak piszesz Aniu ma zbawienny wpływ na naszą cerę. Przed przystąpieniem do kuracji lotionami, przeszłam tygodniowy jaglany detoks wg. książki M.Zaremby. Efekty były widoczne gołym okiem już po tym jednym tygodniu. Ciężko jest mi na co dzień gotować tak zdrowo, ze względu na pracę, ale bardzo się staram jeść prościej i zdrowiej.

    Pozdrawia Cię Łapianka 🙂
    Powodzenia :*

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Dzielna Ty 🙂 również pozdrawiam, a antybiotyków nie wezmę nigdy 🙅 🙂

      Polubienie

  2. Angela44 pisze:

    W rzeczy samej. Doktor Dethloff jest rewelacyjna i…niezastąpiona. Ja z kolei robiłam sobie u niej powiększanie ust.
    Pierwsza obawa? Będzie boleć. NIE BOLAŁO
    Druga obawa? Będę wyglądać jak potwór z wielkimi ustami. WYGLĄDAM NATURALNIE.

    Zabieg trwał bardzo krótko, a do tego był przyjemny. Bałam się okropnie. A Ty Aniu powiększałaś sobie usta u dr Dethloff?

    Ja polecam ją moim koleżankom i ona są wniebowzięte.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Magda pisze:

    Chciałabym Cię Aniu zapytać o Twoje włosy. Na ostatni zdjęciach z wesela, na którym byłaś masz bardzo ładnie ułożone włosy. Czego używasz by zwiększyć ich objętość? Pianki? Jeśli możesz, napisz konkretnie co to za produkt.

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Szczerze, w ogóle nie używam pianki. Są rozjaśnione, dlatego są sztywniejsze i lekko się puszą. Przed takimi wyjściami myję włosy, nakładam regenerującą odżywkę, czekam aż delikatnie podeschną. Później suszę „lokosuszarką” z obrotową szczotką. Po wysuszeniu zawijam na takie wałki na rzep, nie są duże. Grzywkę zawijam na środku głowy na zewnątrz. Pozostałe do wewnątrz. Wałki trzymam tyle czasu ile zajmuje makijaż (ok. 20 minut) i na koniec odrobina lakieru.
      🙂

      Polubienie

      1. niki pisze:

        Kochana jakiej firmy i jaki model masz tej suszarki z obrotowa szczotka?

        Polubienie

      2. Anna Dec pisze:

        Babyliss 🙂 mialam tez Rowenty. Każdą polecam 🙂

        Polubienie

  4. Michalina pisze:

    Aniu. Widziałem, że ANGELA44 zachwalała sobie doktor Dethloff. Mogłabyś coś więcej powiedzieć o jej zabiegach i czy ona faktycznie jest taka dobra? Pytałam kilku koleżanek, które były nią zachwycone. Ale dla pewności wolę się jeszcze Ciebie podpytać kochana jak jest naprawdę. Przesyłam buzialki :* i czekam na odpowiedź.

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Jest wspaniała, tak jak jej cały Team. Nie zmusza do zabiegóe,które nie są nam potrzebne, np. stwierdziła, że na laser jestem za młoda, a osocze wystarczy, że powtórzę raz w roku, a za jakiś czas, co pół roku. Uczciwie doradza, nie by zarobić jak najwięcej. Nie pozwala na przegięcia i zniszczenie naszego piękna. Dba tylko o podkreślenie tego naturalnego. To poza tym niezwykle ciepła osoba.

      Polubienie

  5. niki pisze:

    czy ta poprawa cery utrzymuje sie dlugo? jaka jest kolejnosc stosowania lotionow? bo nie wiem jak je uzywac

    Polubienie

  6. Tina pisze:

    Witam zainteresowal mnie wpis o metamorfozie osoczem. Kosmetyczka odmawia mi zabiegu przy chorobach autoimmunologicznych. HASHIMOTO jest jedna z tych chorób.
    Zabieg może mi zaszkodzic??

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      To zrozumiale, że kosmetyczka się zabezpiecza. Ale nie jest to bardzo ryzykowne. Ja nie czulam powiklan. Zawsze moze Pani podpisać oświadczenis 🙂 Pozdrowienia.

      Polubienie

  7. Magda pisze:

    Czy tylko stosowanie obu lotionów Satura jednocześnie (EOS PLATINUM i EOS GOLD) przynosi efekty? Czy można zacząć od jednego i od którego?

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Niestety, tylko dwa lotiony stosowane razem dają konkretny i długotrwały efekt. Ale teraz, póki mamy zimę, polecam z 5 zabiegów peelingujacych z kwasu glikolowego,co 2 tyg. Ja kupuje na Grouponie 🙂

      Polubienie

  8. Magda pisze:

    Dziękuję za odpowiedź i poradę o zabiegach z kwasu. Co do lotionów, wydatek nie jest mały, ale czytając wcześniejsze wpisy i opinie myślę, że jednak warto zainwestować 🙂 A czy ma Pani sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji włosów? Tak poza tym, trafiłam na bloga przypadkowo, ale muszę przyznać, że fajnie się go czyta, wiele konkretnych i praktycznych informacji. Gratuluję 🙂

    Polubienie

  9. Aga pisze:

    Aniu a nakładasz pod podkład używasz jakiegoś pudru sypkiego czy transparentnego na fluid co mogłabym polecić dziękuje

    Polubienie

  10. Aga pisze:

    Aniu a co nakładasz pod podkład używasz jakiegoś pudru sypkiego czy transparentnego na fluid co mogłabyś polecić dziękuje

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Bardzo rzadko. Tylko do wykończenia. I czasem się poprawiam. Ale nie lubię całkowicie matowej cery. Bell Hypoalergic mają dobre 🙂

      Polubienie

  11. Alicja pisze:

    Witam Pani Aniu! Widziałam Panią wczoraj w Wiśle. Wyglądała Pani przepięknie, jak zawsze z resztą. Chciałam zapytać o makijaż, a konkretnie o kosmetyki których Pani użyła do jego wykonania. ( nawet z daleka widać było pięknie wykonturowaną twarz) pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Dziękuję:) następnym razem proszę podejść, to łatwiej będzie wytłumaczyć. Podstawa u mnie to podklad. A konturuje zawsze lekko brazerem jaki akurat mam. Nie trzymam się jednego. Konkurują lekko granice czoła z włosami, granice przy skroniach, kosci i szyje po brzegach:). Cienie zazwyczaj jasne. Z Bell jakaś taka rozswietlajaca paleta kwadratowa ma 2 ciemne kolory i perłowy, lekko złoty i różowy.tym traktuje górną powieke (wczoraj jasny w wewnętrzne kąciki oka , a na resztę lekko różowy). Lekka czarna kreska na górze i tusz.:) i na koniec lekko zmatowiłam. U mnie malowanie się to trochę taki ekspresjonizm, szybko, jak nie znajdę tego cienia to inny . Ważne,ze podklad ten sam. Przepraszam za literówki,ale piszę w biegu!:)

      Polubienie

      1. Alicja pisze:

        Dziękuje za odpowiedź 😀 Prawdę mówiąc byłam przekonana, że była Pani umalowana przez charakteryzatorkę. No ale cóż, jak widać tak pięknej kobiecie nie wiele potrzeba… na żywo wygląda Pani jeszcze piękniej niż w tv. Tak poza tym, świetny blog, świetny przekaz, aż chce się czerpać te wszystkie wiadomości i wcielać w życie każda radę, aby tylko osiągnąć podobne efekty. Pozdrawiam serdecznie

        Polubione przez 1 osoba

  12. Marlena pisze:

    a czy podczas kuracji lotionami można używać podkładu, bo kiedyś czytałam że tylko puder mineralny, jak Ty droga Aniu robiłaś podczas kuracji?

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Używałam podkładu. Pozdrawiam.:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s