By limfa szybciej uciekała

Wiosną, latem, wczesną jesienią staram się jeździć jak najwięcej rowerem. Nie ukrywam, że kiedy trwa akcja Pomoc Mierzona Kilometrami ta częstotliwość znacząco się zwiększa. Moje statystyki na Endomondo też, bo tylko wtedy włączam tę aplikację. Wtedy taką aktywnością pomagam innym, ale, przede wszystkim, sobie.

 Przy Hashimoto musi być umiarkowana aktywność fizyczna. Regularna, ale bez szaleństw. Rower to podstawa, by „przedrenować” nasz krwioobieg, ale trzeba tu uruchomić więcej mięśni i częściej.

14151967_1421487301199896_1790867175_o

 Fantastycznie, jak mamy siłę chodzić regularnie na siłownię. Wtedy, w naszym przypadku, warto zrobić trening kardio i później kilka ćwiczeń siłowych i na koniec znów kardio. Przyznam, że ja nie lubię chodzić na siłownię. Jak już tam jestem to ok, ale męczy mnie cały proces poprzedzający to. Kiedy mam zjeść, co spakować, w czym ćwiczyć (nie lubię przykładać zbytniej wagi do stroju na siłownię). Zatem wybieram treningi w domu, korzystając z wersji online. Kiedy wpadnę w taki wir treningów, to mam siłę, energię i chęci. Jednak kiedy trochę odpuszczę, długo trudno mi wrócić. Tak jest teraz przez kilka ładnych tygodni. Mam strasznego lenia i wiele powodów do niezadowolenia z siebie za to, jak funkcjonowałam w sierpniu. O tym chyba zrobię specjalny wpis niebawem.

14067730_1418613541487272_5329225694532182876_o

 Fakt, dużo ostatnio pracuję. Tak mamy w sezonie wakacyjnym. Pogoda i prognozy to wtedy jeden z najbardziej pożądanych tematów. Mam przez to wymówkę odnośnie odpuszczania treningów. Ograniczam się do roweru i spacerów, do leżenia z nogami w górze, do korzystania choć przez chwilę z siłowni „pod chmurką”, które spotkam po drodze, nawet jak jestem w sukience.

14125163_1418501608165132_852471691992437877_o

 Takie korzystanie z okazji do „poćwiczenia” to moja obsesja… zdrowa, ale może mało rozsądna. Nie koniecznie wyrabiam superformę, ale przynajmniej pobudzam mięśnie. Te szybko się usypiają i zalewa je limfa, tzw. ściek, który nie pobudzany mięśniami, zbiera się w nadmiarze, puchną nam nogi i wzrasta ogólne niezadowolenie z siebie. A mięśnie to właśnie serce limfy. Muszą być pobudzane, by pompować ją,szybciej odprowadzać i wydalać.

 Zatem, nie musisz od razu postanawiać, że będziesz trenować regularnie na siłowni, czy przed komputerem. Jeżeli znajdziesz motywację to super, kiedy tylko to czujesz, to działaj. Nie bój się zaczynać od nowa, kiedy zrobisz dłuższą przerwę. Jednak codziennie pobudź jakoś mięśnie. Ja np. nawet w trakcie programu, kiedy leci materiał, bądź przed wejściem na antenę uaktywniam łydki, wspinając się na palcach na 2 sposoby, by pracowały mięśnie z każdej strony. Zrobię kilka przysiadów. Zacisnę pośladki 😉 . Złożę ręce na wysokości klatki piersiowej i będę dociskać :).

14151945_1421487281199898_1396865796_o

14163565_1421518987863394_917548257_o

 Niech nasze serce limfy nie śpi! 😉  A teraz szukam w sobie siły, by wrócić do trenowania;).Kolejny początek ;). I nie zapominaj o rozciąganiu, ale to po dłuższym treningu,bieganiu, rowerze… 😉

13988161_1410498382298788_7412173779620303711_o

Na zdrowie,

A.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s