Dobry efekt w krótkim czasie

 Poza treściami o moich zdrowych nawykach, w miarę możliwości, odpowiadając na prośby niektórych, będę wstawiać krótkie relacje z wieczornych wyjść, pokazów. A dokładniej… na czynniki pierwsze rozłożę efekt końcowy mojego look’u ;). Często zajmuje to bardzo mało czasu.

 Wczoraj miałam okazję gościć na pokazie najnowszej kolekcji Iwony Kossmann. Wieloma projektami jestem zachwycona. Szczególnie nowoczesnymi garniturami w soczystych kolorach, które pasują kobiecie w każdym wieku i sprawiają, że kiedy ma to na sobie, czuje się bardzo pewnie. Zauważyłam też, że tkaniny są fantastyczne, praktycznie się nie gniotą i leżą genialnie. Iwonka, moje gratulacje!

14151754_1424513984230561_1490423716_o
zdjęcie: AKPA
14191750_1424514037563889_1295911694_o
Z Autorką kolekcji, Iwoną Kossmann

 A teraz moja stylizacja i cały look. Niezawodna Katarzyna Lasota podrzuciła mi bluzkę z pięknymi falbanami ZAQUAD i spodnie MOM z ZARY w rozmiarze 34 (wolałam, by były bardziej obcisłe). To była podstawa do stworzenia całości. Ale spokojnie, nie zastanawiałam się nad tym długo. Buty są z H&M, torebka vintage DIOR od Teściowej :). Kolczyki również H&M, złota blaszka od jubilera z Krakowa, a złoty łańcuszek z krzyżykiem od kochanej Babci, komunijny (mam go praktycznie zawsze). Pierścionki to też mój stały zestaw: obrączka, zaręczynowy i różaniec.

 Na wyszykowanie się miałam ok. 40 minut. Szybki prysznic z peelingiem. Później delikatny samoopalacz Vita Liberata w piance i złoty rozświetlacz do ciała GOSH. Włosy przed wysuszeniem potraktowałam pianką u nasady. Delikatnie schły, a ja w międzyczasie szybko robiłam make up :). Na twarz zaaplikowałam pędzlem niezawodny podkład CLARINS EVERLASTING FOUNDATION 110 honey, brązer w kamieniu pod kości policzkowe, na krawędzie nosa i na czole u nasady, troszkę różu na policzki i odrobina rozświetlacza przy skroniach (brązer, róż i rozświtlacz jako 3w1 z H&M ;)). Na powieki nałożyłam jasny, matowy cień w kolorze pudrowego różu z palety Clarins, na ruchomą, górną powiekę brązowo winny cień z palety Toma Forda i lekki miedziany z drobinkami z Inglota. Tusz tylko na dolne rzęsy. Usta pomalowałam matową pomadką OFRA, kolor ARIES.

 Włosy zdążyły podeschnąć, ale jeszcze dosuszyłam, wygładzając je lokosuszarką Babyliss z obrotową szczotką. Dosuszanie zajmuje mniej niż 5 minut. Odrobina lakieru u nasady i gotowa do wyjścia. 😉 No i oczywiście perfumy, jakie miałam pod ręką.

14194336_1424513860897240_132583036_n
zdjęcie: AKPA

 

14215551_1424513934230566_855505811_o
zdjęcie: AKPA

14203496_1424513994230560_1013406904_o

 

 Ostatnio zauważyłam pewną zależność. Im mniej czasu poświęcam na wyszykowanie się, tym większe robi to wrażenie. Kiedy wydaje mi się, że „odpicowałam się” najlepiej jak mogłam, efekt jest odwrotny. Może sekret tkwi w tym, że jak szykuję się „na szybko”, później nie jestem jakoś usztywniona, by utrzymać efekt końcowy. Tu lekki nieład jest od początku, dzięki temu czuję się zupełnie swobodnie.

  Zatem czas oszczędzać… czas :). Im mniej, tym lepiej ;).

Dobrego dnia!

A.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s