Naświetlanie od środka

 Tak jak zapowiedziałam ostatniego dnia minionego roku, tak też czynię. Niewiele mnie tu ostatnio. Trochę ubogo w treści. Ale tak, jak uprzedzałam, pierwsza połowa roku prywatnie mnie pochłonie i trudno o regularne treści. Może jak będzie mnie mniej, tym będzie to cenniejsze? 🙂   Jest luty. Przyznam, że to miesiąc, w którym jestem najmniej cierpliwa…