Naświetlanie od środka

 Tak jak zapowiedziałam ostatniego dnia minionego roku, tak też czynię. Niewiele mnie tu ostatnio. Trochę ubogo w treści. Ale tak, jak uprzedzałam, pierwsza połowa roku prywatnie mnie pochłonie i trudno o regularne treści. Może jak będzie mnie mniej, tym będzie to cenniejsze? 🙂

  Jest luty. Przyznam, że to miesiąc, w którym jestem najmniej cierpliwa i najbardziej zmęczona brakiem słońca, ciemnością i słotą. Jak dziecko, niecierpliwie przebieram nogami, jakby szybciej miało mnie to doprowadzić do wiosny. Na solarium nie chodzę, ale przyjmuję 10 tys. jednostek witaminy D, jednak mój głód światła był chyba bardzo wyczuwalny.

16699938_1621082401240384_1788940092_n

 Kilka dni temu spotkałam cudowną znajomą, której firma testuje i wprowadza na polski rynek różne urządzenia, zarówno na siłownie, jak i do gabinetów medycyny estetycznej i nie tylko. Najnowszy nabytek bardzo mnie zaintrygował i z chęcią poddałam się zabiegowi laserem UVL RX, który dożylnie wprowadza do mojej krwi różne wiązki światła. Pracuje energią ATP. Zabieg ma na celu odnowę na poziomie komórkowym, likwidację patogenów, zwiększenie odporności, tym samym wsparcie układu immunologicznego, dotlenienie krwi i przy okazji odmłodzenie organizmu.

 Sprzęt jest ze Stanów Zjednoczonych. Już teraz testują to na leczenie nowotworów i nawet HIV. Pomaga przy sepsie i jestem przekonana, że jego zastosowanie będzie jeszcze szersze i bardziej popularne. Mam nadzieję, że dzięki temu będzie też tańsze. Ale o tym za moment.

  To ile serii potrzebujemy, jest bardzo indywidualne. Ale już jeden zabieg naświetlania odczuwalnie zregeneruje nasz organizm. Zabieg trwa godzinę. Nie trzeba być na czczo. Ale warto wypić wcześniej dużo wody, by łatwiej było wkłuć wenflon. Spokojnie, ból niewielki jest tylko przez chwilę.

16651997_1621082331240391_352915069_n

 Przez pierwsze pół godziny dostajemy dożylnie czerwone i niebiesko-fioletowe światło. Czerwone pobudza i regeneruje komórki, pobudza enzymy, ma właściwości przeciwzapalne. W połączeniu z niebiesko-fioletowym światłem, działa bakteriobójczo, przeciwgrzybiczo.

16706737_1621083011240323_1499792909_n

 Kolejne pół godziny to wsparcie światłem zielonym, które dotlenia krew i cały organizm. Wzmacnia proces odbudowy na poziomie komórkowym. To mobilizacja leniwego układu odpornościowego.

16652755_1621082301240394_519163463_n

 Kto żyje mniej higienicznie, po takim naświetlaniu w ciągu kolejnej doby ma wyrzut toksyn i czuje ogólne osłabienie, ale krew to szybko przefiltruje, organizm wydali i w kolejnych dniach odczuwamy przypływ sił witalnych. Ja czuję to od razu. Może dlatego, że właśnie wychodzę z dwutygodniowej przypominajki postu dr Dąbrowskiej.

 Niejedna osoba zadrwiła z tego pomysłu. A już w 1895 roku Niels Finsen opublikował raport leczenia światłem czerwonym ospy wietrznej ( The Red Light Treatment of Small-Pox). Badania swoje pogłębiał i w 1903 roku dostał Nobla w dziedzinie medycyny za badanie dotyczące wpływu światła na zdrowie. Światłoterapię wyparła po latach antybiotykoterapia, co na szczęście powoli dosięga kresu, a światło wraca do łask wraz z większą świadomością ludzi. Tym bardziej nam to nie szkodzi, a może tylko pomóc. Niech i w małym stopniu. Ale dbanie o zdrowie to metoda małych kroków, regularnych i konsekwentnych. Proste równanie, im więcej pojawia się więcej czynników zamulających mój organizm, tym więcej potrzebuję wsparcia w sporcie, zdrowej diecie, dodatkowych terapiach wspierających. To mój punkt widzenia. Nikogo do tego nie zmuszam. No może poza tymi, których kocham. To wynika tylko i aż z tego, że doceniam swoje życie, które jest dla mnie darem i chcę je szanować, bez względu na to, jak długo ma trwać. Ciało moje to świątynia i chcę by był w niej porządek. A przy Hashi i słabszej odporności muszę wykonywać cięższą pracę.

16683158_1621082244573733_1338781317_n

 Takie dożylne naświetlanie jest jeszcze trudno dostępne w Polsce. W Warszawie jest jedno miejsce, które oferuje taką terapię. Koszt jednego zabiegu, to ok. 800 zł. Sporo, ale myślę, że np. na trzydzieste urodziny poproszę o taki zbiorczy prezent od wszystkich. Żyjąc zdrowo, higienicznie, jeden zabieg jest już porządnym wsparciem dla mojego układu immunologicznego i pomaga walczyć z Hashimoto.

 Nie mam wątpliwości, że za kilka lat stanie się to bardziej powszechne, łatwo dostępne i mam nadzieję tańsze. Wybierając raz w roku botoks, czy takie naświetlanie, zdecydowanie wybieram to drugie. Pozwoli mi się pięknie starzeć, ale to przy okazji. Bo przede wszystkim przedłuży to żywotność i sprawność moich komórek.

 Temat na pewno będę obserwować i… oszczędzać na choć jedno naświetlanie dla bliskich. Na razie jest to zbyt drogie, by wylądowało w dziale zdrowych obsesji, bo te muszą dziać się regularnie. Jednak na pewno jest to zdrowe pożądanie leczniczego światła.

16707044_1621082281240396_948726819_n

 Pozdrawiam ciepło!

A.

3 Comments Add yours

  1. Sasza pisze:

    Bardzo ciekawy sposób na zabieg. Trochę trzeba za niego zapłacić, ale wydaje mi się że skoro jego skutki są tak pozytywnie dla ciebie to warto z tego korzystać.

    Polubienie

  2. Jellycrusher pisze:

    Czy ktoś przeprowadził jakieś rzetelne badania na temat skuteczności tej „terapii”? W kontrolowanych warunkach, na reprezentatywnej próbie populacji, z podwójną ślepą próbą… i publikacją w czasopiśmie typu „peer reviewed”…

    Polubienie

    1. Anna Dec pisze:

      Dla mnie najlepszym potwierdzeniem jest wpływ tego naświetlania na mój organizm. Zaledwie kilku naświetlań. Efekt był lepszy od spodziewanego, ale o co mi dokładnie chodziło, zachowam dla siebie. A także bliski przypadek leczenia bardzo ciężkiej odmiany boleriozy. Na ten temat więcej można się dowiedzieć w siedzibie ITP SA, firma wprowadza urządzenie na polski rynek, jest bardzo popularne w Stanach.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s