Naprawdę jestem MAMĄ?!

 Od dość wczesnego okresu lubimy z Z. patrzeć w lustro kiedy czekamy te nasze „kwadranse przytulania” po jedzeniu. Szybko zaczęła dawać do zrozumienia, że mnie tam poznaje. Siebie pewnie jeszcze nie. Minęły cztery miesiące naszego nowego, wspólnego życia, a ja wielokrotnie patrząc tak w lustro mówię z niedowierzaniem, wręcz głośno, do siebie i Z.: Kochanie,…

Poród naturalny? Jeszcze raz poproszę!

 O ile zdjęcia, czy filmy z porodówki są dla mnie czymś bardzo osobistym, intymnym, czym można się podzielić, jeżeli tylko jest taka potrzeba, to wrażeniami z porodu wręcz trzeba. Szczególnie wtedy, kiedy są one inne od większości wrażeń, które słyszy się dookoła.  Zwlekałam nieco ponad 2 miesiące z tym wpisem. Po pierwsze uczyłam się nowej…

Z Miłości…

 Pisać, nie pisać? Dzielić się tym, czy nie? Przecież to tak indywidualne, intymne, takie tylko nasze… Zdałam sobie  z tego sprawę dopiero wtedy, kiedy temat ciąży zaczął dotyczyć bezpośrednio mnie, nas.  To myśli, z którymi biłam się od kilku miesięcy. Od maja jestem w odmiennym, błogosławionym i bez wątpienia wyjątkowym stanie. Jego wyjątkowość to oczywiście Nowe Życie, które…