Naprawdę jestem MAMĄ?!

 Od dość wczesnego okresu lubimy z Z. patrzeć w lustro kiedy czekamy te nasze „kwadranse przytulania” po jedzeniu. Szybko zaczęła dawać do zrozumienia, że mnie tam poznaje. Siebie pewnie jeszcze nie. Minęły cztery miesiące naszego nowego, wspólnego życia, a ja wielokrotnie patrząc tak w lustro mówię z niedowierzaniem, wręcz głośno, do siebie i Z.: Kochanie,…

Poród naturalny? Jeszcze raz poproszę!

 O ile zdjęcia, czy filmy z porodówki są dla mnie czymś bardzo osobistym, intymnym, czym można się podzielić, jeżeli tylko jest taka potrzeba, to wrażeniami z porodu wręcz trzeba. Szczególnie wtedy, kiedy są one inne od większości wrażeń, które słyszy się dookoła.  Zwlekałam nieco ponad 2 miesiące z tym wpisem. Po pierwsze uczyłam się nowej…

Nowy rok nie w Nowy Rok

 Od kilku lat inaczej postrzegam czas. Właściwie dotyczy to postrzegania mojego czasu. Rozdzielenia go na oficjalny i ten indywidualny. Tak, można powiedzieć, że personalizuję czas. Ta perspektywa bardzo mi pasuje i pomaga. Dokładnie dotyczy to wyznaczania początku roku. I nie chodzi tu o astrologię i jakieś "czary mary". Daleka jestem od tego. Chodzi bardziej o wsłuchanie…